Sygnały ostrzegawcze

Jak rozpoznać niebezpieczną relację online

Czasem trudno od razu dostrzec, że ktoś, kogo poznaliśmy w internecie, ma nieczyste intencje. Oszuści i manipulatorzy są nieraz bardzo sprytni, czarujący, cierpliwi. Jednak zwykle prędzej czy później pojawiają się czerwone flagi – drobne sygnały, które powinny zapalić Ci lampkę alarmową. Oto najważniejsze z nich:

Nie chce pokazać, kim jest naprawdę

Brak zdjęcia profilowego (lub jedno, wyglądające zbyt idealnie, jak ze stocku) to pierwszy znak, że coś jest nie tak. Jeśli ktoś nie ma nic do ukrycia, zazwyczaj chętnie pokaże chociaż jedno normalne zdjęcie. Podobnie niechęć do rozmów na kamerce, ciągłe wymówki przed spotkaniem na żywo – to poważne sygnały ostrzegawcze. Ktoś, kto ciągle odwleka moment konfrontacji twarzą w twarz, prawdopodobnie nie jest tym, za kogo się podaje. My często słyszymy historie typu: "Przyjechałby do mnie, ale utknął na misji za granicą" albo "Chciał się spotkać, ale nagle ciężko zachorował" – niestety brzmi znajomo? Uważaj.

Unika konkretów i mataczy w opowieściach

Jeśli Twój rozmówca internetowy bardzo mało o sobie mówi, a na pytania odpowiada wymijająco lub zmienia temat, powinno to wzbudzić Twoją czujność. Oczywiście, każdy ma prawo do prywatności w sieci, ale jeśli ktoś po dłuższej znajomości nadal jest jak widmo – nic o nim nie wiesz, gdzie mieszka, czym się zajmuje – to jest to nietypowe. Również gdy w jego opowieściach pojawiają się sprzeczności (np. raz mówi, że jest singlem, a potem coś się wymyka, że ma dzieci; albo zmienia wersje co do miejsca pracy), możesz mieć do czynienia z kłamcą. Pomyłki każdemu się zdarzają, ale jeśli czujesz, że coś się nie klei, lepiej zaufaj intuicji.

Za szybko, za mocno

Masz wrażenie, że znajomość rozwija się zawrotnie szybko? Nowo poznana osoba wprost Cię oczarowała, a po tygodniu pisania już wysyła wirtualne serduszka i nazywa "skarbem"? Albo deklaruje, że chyba się zakochała, choć nigdy Was nie widziała na żywo? Uważaj – tak pośpieszne wyznania to częsta taktyka oszustów, by rozbudzić Twoje emocje i obniżyć gardę. W normalnej relacji ludzie poznają się stopniowo. Jeśli ktoś od razu obsypuje Cię wyznaniami miłości i planuje wspólną przyszłość, zamiast się cieszyć – lepiej włącz myślenie krytyczne. Czy to nie za piękne, by było prawdziwe? Opisane zagrożenia to realne sytuacje, z którymi spotykamy się w naszej pracy. Oszuści internetowi często celują właśnie w osoby samotne – bo liczą, że potrzeba relacji uśpi ostrożność ofiary. Jak rozpoznać, że relacja online, w którą się angażujesz, jest niebezpieczna? Poniżej przedstawiamy typowe sygnały ostrzegawcze.

Nadmiernie wypytuje o Twoje życie prywatne

Oczywiście miło jest, gdy nowy znajomy się nami interesuje. Jednak zbyt wiele szczegółowych pytań we wczesnej fazie znajomości może sygnalizować niezdrową ciekawość albo przygotowywanie gruntu pod oszustwo. Jeśli czujesz się bardziej przesłuchiwany niż poznawany – to znak ostrzegawczy. Dotyczy to zwłaszcza pytań o sprawy finansowe, sytuację rodzinną, majątek, numery telefonów, adresy itp. Pamiętaj, że masz prawo powiedzieć "nie jestem gotów o tym mówić". Uczciwa osoba to uszanuje, a oszust… cóż, może naciskać dalej. Opisane zagrożenia to realne sytuacje, z którymi spotykamy się w naszej pracy. Oszuści internetowi często celują właśnie w osoby samotne – bo liczą, że potrzeba relacji uśpi ostrożność ofiary. Jak rozpoznać, że relacja online, w którą się angażujesz, jest niebezpieczna? Poniżej przedstawiamy typowe sygnały ostrzegawcze.

Brak równowagi w rozmowie

nie interesuje go, co Ty masz do powiedzenia: Zwróć uwagę, czy Wasza komunikacja jest obustronna. Czy Twój internetowy znajomy słucha (czyta) tego, co piszesz? Czy zadaje pytania o Twoje przemyślenia, uczucia? Czy raczej rozmowa wygląda tak, że on/ona opowiada ciągle o sobie, prawi komplementy, ale kiedy Ty chcesz się podzielić czymś ważnym, rozmowa zbacza? Brak prawdziwego zainteresowania Tobą to sygnał, że może nie chodzi o relację, tylko o coś jednostronnego. Przykładowo oszust matrymonialny często kreuje swój wizerunek – opowiada o sobie (nierzadko zmyślone historie, by Cię ująć), ale Twoje życie go nie obchodzi. Albo manipulator będzie Ci prawić komplementy, ale nie będzie chciał usłyszeć o Twoich problemach. Zdrowa relacja działa w obie strony – jeśli tego brakuje, zastanów się, czemu ta druga osoba właściwie z Tobą jest. Opisane zagrożenia to realne sytuacje, z którymi spotykamy się w naszej pracy. Oszuści internetowi często celują właśnie w osoby samotne – bo liczą, że potrzeba relacji uśpi ostrożność ofiary. Jak rozpoznać, że relacja online, w którą się angażujesz, jest niebezpieczna? Poniżej przedstawiamy typowe sygnały ostrzegawcze.

Temat pieniędzy pojawia się zbyt szybko

To najbardziej oczywisty znak ostrzegawczy. Jeżeli nowo poznana osoba w internecie nagle zaczyna narzekać na problemy finansowe (np. "martwię się, bo mama jest chora, a mnie nie stać na lekarza") albo sugeruje, że chciałaby Cię odwiedzić, ale nie ma za co kupić biletu – od razu zapala się czerwona lampka. To klasyczne przygotowanie gruntu pod prośbę o pieniądze. Podobnie wszelkie bezpośrednie prośby typu "Czy mógłbyś mi pożyczyć parę stówek?" od osoby, której nawet nie spotkałeś – to sygnał do natychmiastowego przerwania kontaktu. Nie ma tu wyjątków. Uczciwi ludzie nie proszą obcych z internetu o pieniądze, kropka. Opisane zagrożenia to realne sytuacje, z którymi spotykamy się w naszej pracy. Oszuści internetowi często celują właśnie w osoby samotne – bo liczą, że potrzeba relacji uśpi ostrożność ofiary. Jak rozpoznać, że relacja online, w którą się angażujesz, jest niebezpieczna? Poniżej przedstawiamy typowe sygnały ostrzegawcze.
wizja - samotność to nie wyrok

Nowy dzień
Nowe możliwości

Samotnośćto nie wyrok

Zaufaj sobie

Oczywiście, pojedynczy sygnał jeszcze nie przesądza o oszustwie – musimy zachować zdrowy rozsądek. Jednak im więcej takich czerwonych flag dostrzegasz, tym bardziej prawdopodobne, że relacja zmierza w złym kierunku.

Zaufaj sobie. Jeżeli coś Cię niepokoi, czujesz dyskomfort, masz wrażenie, że jesteś wykorzystywany – nie ignoruj tych odczuć. To Twój instynkt ostrzegawczy. Lepiej dmuchać na zimne niż później żałować.

Sygnały ostrzegawcze