Zagrożenia w świecie online
Ciemna strona internetowych relacji
Bycie samotnym w internecie niesie ze sobą pewne ryzyka, głównie dlatego, że oszuści i manipulatorzy potrafią wyczuć czyjąś potrzebę bliskości i ją cynicznie wykorzystać. Nie chcemy Cię straszyć, ale musimy uczciwie opisać te zagrożenia – im lepiej je poznasz, tym skuteczniej się obronisz. Oto główne problemy, na jakie trzeba uważać:
Oszustwa romantyczne (matrymonialne)
To jedno z najczęstszych zagrożeń czyhających na osoby poszukujące miłości w sieci. Polega na stworzeniu fałszywej tożsamości i uwiedzeniu ofiary dla korzyści materialnych. Scenariusz zwykle wygląda podobnie: na portalu randkowym lub Facebooku poznajesz atrakcyjnego nieznajomego. Sypią się miłe słowa, może nawet wyznania miłości w krótkim czasie. Oszust stara się jak najszybciej zbudować z Tobą bliską relację i zyskać Twoje zaufanie. Często opowiada wzruszające historie ze swojego życia, by zdobyć Twoją empatię. Może nawet obiecywać spotkanie, wspólną przyszłość – jednak gdy przychodzi co do czego, zawsze coś staje na przeszkodzie. Prędzej czy później za to pojawia się prośba o pieniądze. Ukochany rzekomo potrzebuje pomocy w nagłej sytuacji: a to choroba w rodzinie, a to skradziony portfel, a to brak środków na bilet do Ciebie. To alarmujący znak. Pamiętaj – uczciwa osoba nigdy nie poprosi kogoś dopiero poznanego w internecie o przelanie pieniędzy. Niestety ofiary takich oszustw często ulegają, zwłaszcza gdy oszust gra na ich emocjach, wzbudza litość lub strach przed utratą "miłości". W Polsce głośna stała się np. metoda "na amerykańskiego żołnierza" – przestępcy podszywają się pod żołnierzy (lub inne szlachetne zawody) stacjonujących za granicą, bajerują samotne kobiety, a następnie wyłudzają od nich oszczędności życia pod pretekstem np. kosztów przylotu do Polski. W 2022 roku polska policja otrzymała kilkaset zgłoszeń takich oszustw. Według ekspertów NASK, metoda "na żołnierza" to obecnie jeden z najczęstszych mechanizmów internetowych oszustw w relacjach intymnych – oszuści wcielają się nie tylko w żołnierzy, ale i rzekomych aktorów, dziennikarzy, samotnych wdowców czy ofiary wojen, byle tylko zdobyć Twoje serce (i portfel). Nie daj się zwieść pozorom! Za pięknymi słowami może stać wyrachowany cyberprzestępca, dla którego jesteś jedną z wielu ofiar.
Sexting i sextortion (szantaż intymny)
W dobie smartfonów i kamer internetowych łatwo o sytuację, gdy samotna osoba w potrzebie bliskości daje się namówić na seksting, czyli wysyłanie intymnych zdjęć lub prowadzenie erotycznych rozmów online. Jeśli robisz to z właściwą osobą i z rozwagą – sexting sam w sobie nie musi być zły. Niestety, dla osób samotnych bywa to pułapka. Wyobraź sobie: poznajesz kogoś w sieci, flirtujecie, ta osoba okazuje Ci dużo uwagi. W pewnym momencie proponuje "pikantną zabawę" przed kamerką albo wymianę nagich zdjęć. Czujesz wątpliwości, ale nie chcesz stracić tej znajomości – zgadzasz się. I co dalej? Niekiedy taka sytuacja zostaje wykorzystana do brutalnego szantażu. Oszust (bo zapewne nim jest ten "znajomy") szybko ujawnia swoje prawdziwe oblicze: grozi, że upubliczni Wasze intymne zdjęcia lub nagrania, ośmieszy Cię przed rodziną i znajomymi, jeśli nie zapłacisz. Żądane kwoty bywają ogromne – w jednym z opisanych przez Policję przypadków szantażystka zażądała od ofiary 30 tys. zł za "dyskrecję". Inny mężczyzna został zmuszony groźbami do zapłaty 8 tysięcy euro, po tym jak nagrano go w sytuacji intymnej. To tzw. sextortion – szantaż na tle seksualnym. Wiele ofiar boi się komukolwiek o tym powiedzieć z powodu wstydu, przez co przestępcy czują się bezkarni. Pamiętaj: jeśli Tobie się to przytrafi, nie jesteś pierwszy ani ostatni – nie załamuj się, tylko jak najszybciej szukaj pomocy (o tym, co robić, piszemy dalej). A najlepiej, nie dopuszczaj do takiej sytuacji – chronić się przed tym pomoże Ci sekcja porad poniżej.
Wyłudzanie danych i kradzież tożsamości
Osoby samotne w sieci często chętnie dzielą się informacjami o sobie – w końcu wreszcie ktoś ich słucha. Niestety, internetowi oszuści mogą to wykorzystać do wykradania Twoich danych osobowych lub dostępu do kont. Może to przybrać różne formy. Czasem poznana w sieci osoba wypytuje Cię o bardzo szczegółowe dane z życia: gdzie dokładnie pracujesz, kiedy masz urodziny, jakie jest panieńskie nazwisko Twojej mamy... Niby zwykła ciekawość, ale te informacje mogą posłużyć np. do złamania Twoich haseł (wiele osób używa przecież imion bliskich czy dat urodzin jako hasło) lub do podszycia się pod Ciebie. Innym razem ktoś może wysłać Ci link do "ciekawej strony" albo pliku, który okazuje się phishingiem – fałszywą stroną wyłudzającą loginy i hasła, albo złośliwym programem. Bywa i tak, że internetowy znajomy poprosi Cię o przysługę typu: "Czy możesz odebrać dla mnie paczkę? Podasz mi swój adres?" – a potem na Twoje dane zostaje wzięty kosztowny kredyt albo przychodzi przesyłka z nielegalnym towarem. Brzmi to jak ekstremalne przypadki, ale niestety się zdarzają. Samotność sprawia, że pragniemy być dla kogoś ważni i pomocni, więc czasem zbyt pochopnie ufamy nowo poznanej osobie w sieci. Oszuści doskonale o tym wiedzą i potrafią bez skrupułów to wykorzystać.
Opisane zagrożenia to realne sytuacje, z którymi spotykamy się w naszej pracy. Oszuści internetowi często celują właśnie w osoby samotne – bo liczą, że potrzeba relacji uśpi ostrożność ofiary. Jak rozpoznać, że relacja online, w którą się angażujesz, jest niebezpieczna? Poniżej przedstawiamy typowe sygnały ostrzegawcze.
Nowy dzień
Nowe możliwości
Samotność to nie wyrok
Manipulacja emocjonalna
Samotność sprawia, że bardzo pragniemy akceptacji i uwagi. Niestety, w sieci można trafić na osoby, które wykorzystają to, by nami manipulować. Taki manipulator może na początku obsypywać Cię komplementami i zainteresowaniem, by zdobyć Twoje zaufanie. Gdy wyczują, że się przywiązujesz, mogą zacząć emocjonalne gry: wzbudzanie poczucia winy ("gdybyś mnie naprawdę lubił, zrobiłbyś X"), izolowanie od innych znajomych czy rodziny, wywieranie presji, a nawet gaslighting (wmawianie Ci, że jesteś przewrażliwiony lub "masz problemy", by przejąć kontrolę nad Twoimi emocjami).
Manipulacja emocjonalna bywa celem samym w sobie – nie każdy oszust chce ukraść pieniądze, niektórzy chcą po prostu władzy nad drugą osobą lub chorobliwie zaspokajają własne ego Twoim kosztem. Osoba samotna, spragniona relacji, może niestety długo racjonalizować toksyczne zachowania takiego "przyjaciela" czy "partnera" online.
My jednak mówimy wprost:
Zdrowa relacja nigdy nie opiera się na strachu, poczuciu winy czy szantażu emocjonalnym. Jeśli ktoś Cię w ten sposób rani – ucieknij, zanim sytuacja się pogorszy.

